odpust 2003    Strona główna • W górę • Odpust 2003 • Krzyż • Odpust 2011

 

NIEPOKALANIE POCZĘTA

 

Głośnym echem odbiło się nad Tamizą nawrócenie na wiarę katolicką zagorzałego komunisty, Douglasa Hyda. Hyde był redaktorem komunistycz­nej gazety, na której łamach nagminnie wyśmiewano religię, a szczególnie naukę i działalność Kościoła kato­lickiego. Aby w swych artykułach móc jeszcze bardziej ośmieszyć i zdyskredytować Kościół katolicki, Hyde zaczął studiować jego naukę. Jednak w czasie pogłębiania wiadomości o Kościele wydarzyło się coś bardzo dziwnego. Im więcej czytał o Kościele, tym bardziej był przekonany o jego prawdziwości. Ale coś jeszcze powstrzymywało go od całkowitego nawrócenia.

Jego duchowe zmaganie się z samym sobą trwało do tego momentu, w którym Matka Najświętsza przyszła mu z pomocą. Pewnego dnia w drodze do pracy przejeżdżał obok kościoła. Jakiś wewnętrzny głos podpowiedział mu, aby się zatrzymał i wszedł do środka. Po wejściu do świątyni usiadł w ostatniej ławce, zastanawiając się nad dziwną siłą, która przyprowadziła go tutaj. Jego myśli przerwało wejście do kościoła kilkunastoletniej dziewczyny. Przeszła ona tuż obok Hyda i udała się prosto do stojącej w bocznym ołtarzu figury Maryi. W chwili, gdy przechodziła obok niego, zauważył, że jej twarz jest niezwykle smutna i w oczach ma łzy. Dziew­czyna uklękła u stóp Maryi i modliła się bardzo długo. Kiedy wstała, Hyde zauważył całkowicie zmienioną twarz dziewczyny. Jak za dotknięciem czaro­dziejskiej różdżki zniknął ból i smutek z jej oblicza, nie było widać żadnych łez. Dziewczyna była zupełnie spokojna. Kiedy wyszła ze świątyni, Hyde zdecy­dował, że zrobi to samo co ona. Pójdzie, uklęknie przed Maryją i wyleje przed Nią całą swoją duszę. Klękając spojrzał w przepiękne oblicze Matki Najświętszej, zasta­nawiając się jak ma się modlić. Wszystkie słowa, jakie mu się w tym momencie nasuwały, wydawały się być nie na miejscu. Jak pisze w swojej książce, nawet nie zauważył tego, kiedy zaczął szeptać „o słodka i kochana Pani bądź dobra dla mnie”. W czasie tej modlitwy poczuł, że jego poszukiwania się skończyły, że teraz już wierzy.

Maryja jest rzeczywiście słodką i kochaną Panią, która jest niezwykle dobra dla nas. Od początku istnienia Kościoła żywa była wśród chrześ­cijan wiara, że Matka Syna Bożego, Maryja, była z woli Bożej od pierwszej chwili swego istnienia pełna łaski, czyli czysta, święta i niepokalana. Wiara ta pokrywa się całkowicie z tym, co mówi o Maryi Pismo Święte. Weźmy chociażby fragment dzisiejszej Ewangelii, w której anioł Gabriel kieruje do Maryi słowa: Bądź pozdrowiona, pełna łaski. Pan z Tobą. Błogosławiona jesteś między niewiastami.

Rzeczywiście Maryja jest umiłowaną, wybraną i bło­gosławioną oblubienicą Bożą. Nic zatem dziwnego, ze Bóg obdarzył Ją przywilejem Niepokalanego Poczęcia. W końcu miała Ona być Matką Syna Bożego. Nie wypadało, by Syn Boży narodził się z grzesznej matki.

Wielowiekową wiarę chrześcijan potwierdził uroczyście papież Pius IX w 1854 roku, ogłaszając dogmat o Nie­pokalanym Poczęciu Najświętszej Maryi Panny. Również sama Matka Najświętsza ukazując się w Lourdes czter­nastoletniej Bernadecie Soubirous. powiedziała: „Ja jestem Niepokalane Poczęcie”.

Przytoczona historia nawrócenia Douglasa Hyda przypomina nam, że Maryja jest nie tylko Matką Jezusa, ale i naszą duchową Matką. I tak jak wszystkie matki pragnie pomagać nam we wszystkich naszych po­trzebach. Maryi, naszej Matce, zależy szczególnie na naszym zbawieniu. Chociaż sama nie zaznała brudu grze­chu, to jednak doskonale wie, czym jest grzech. Wie, że grzech jest największym nieszczęściem człowieka. Wie, że grzech jest źródłem naszych cierpień i kłopotów. Maryja wie, że grzech wyobcowuje nas od Boga, od Jego pokoju i miłości, zniekształca nas i oszpeca. Ona wie również, co nas czeka, jeżeli nie nawrócimy się i nie będziemy prosić Boga o przebaczenie naszych grzechów. Dlatego zawsze gotowa jest nam po­magać i wypraszać potrzebne nam łaski u swego Syna.

 

Strona główna • W górę • Odpust 2003 • Krzyż • Odpust 2011